Kiedy nadejdzie czas.

Kiedy nadejdzie czas.

0Likes
0Comments
108Views

1. rozdział 1.

Od wydarzeń z ostatniego lata minęło zaledwie parę miesiecy, lecz dla niej wydawało się to bardzo odległe. Nieplanowana ucieczka do stanów i te rzeczy, które razem robili. Kiedyś powiedział, że zrobi wszystko, by znalazła temat do napisania swojej pierwszej książki, a juz w połowie czerwca kupił bilety na ich pierwszą podróż w poszukiwaniu weny.

To nie były zwykle wczasy, nie mieli zamiaru odpoczywać. Planowali cos wielkiego, co na zawsze pozostanie w pamięci wielu ludzi na całym świecie. On to robił dla niej, a ona? No cóż... Dla własnej przyjemności.

Kat i Marcel poznali sie zaledwie trzy tygodnie temu, zupełnie przypadkiem. Dziewczyna wyprowadzała akurat psa, kiedy ktoś wpadł na nią oblewajac jej nową szaro-niebieską bluzkę.

- Co ty robisz?!- zaczęła krzyczeć.

Normalnie rzadko zdarza jej sie wybuchać, lecz była jeszcze wkurzona po wcześniejszej kłótni z rodzicami. Jak zwykle znowu musiała siedzieć w domu z młodszym rodzeństwem, kiedy jej przyjaciele dobrze się bawili w jednym z pobliskich klubów. Sroga zima nareszcie ustała i chciała sie cieszyć resztkami wiosny, której prawie nie było. Niestety jak na złość, ktoś musiał popsuć jej plany.

- Przepraszam, naprawdę nie chciałem- powiedział skruszony nieznajomy.

Dziewczyna podniosła głowę znad poplamionej bluzki i ujrzała wysokiego chłopaka z przestraszoną miną. Ubrany był w czarne dresowe spodnie i marynarkę. Dwa odmienne style złączone w całość dające całkiem ciekawy efekt.

- Jestem Marcel- przedstawił się.

Miał męski, ale miły głos, po usłyszeniu którego, od razu się uspokoiła. Zaczął przenikać ją wzrokiem w oczekiwaniu na jej reakcję. Po raz pierwszy w życiu czyjś wzrok wprawił ją w zakłopotanie, pomimo tego, że to ona miała nawyk wpatrywania się w ludzi.

- Kat - podała mu rękę, w chwili kiedy jej pies Siver pociągnął za smycz, sprawiając, że wyładowała na twardej ziemi. Jego reakcja była natychmiastowa, najpierw ją podniósł potem zaczął gonić uciekającego owczarka. Osiemnastolatek okazał sie sprawny i szybki, bo juz chwile po tym przyprowadził niesforne zwierze.

Od tamtego dnia stali sie nierozłączni. Rozmawiali o wszystkim, a Kat nigdy nie sadziła, ze spotka kogoś kto bedzie w stanie urzeczywistnić to o czym zawsze marzyła

Join MovellasFind out what all the buzz is about. Join now to start sharing your creativity and passion
Loading ...